Obserwatorzy

niedziela, 16 września 2012

Rutyna zabija mnie

Witam.

Odliczam już do następnego lata, choć to nawet się jeszcze nie skończyło w kalendarzu. Bezczelny katar trzyma już trzeci dzień, odpuściło gardło, ale na jego miejscu zagościł kaszel. Jutro szkoła, mimo, że chodzimy do niej 2 tygodnie, już mi się odechciało tego wstawania. Tym bardziej, że mamy jakiś projekt szkolny i musimy chodzić w soboty na jakieś zajęcia dodatkowe. Pierdolę, nie idę! Nie muszę. Uczę się w nienagannie, czasami trója się wepchnie, ale git jest. xD

Mam fazę na piosenki, których wcześniej nie słuchałam z nieznanych mi powodów :x
Zastanawiam się, czy pisać rzadziej, ale lepsze (taaa, jasne) jakościowo notki czy często, ale takie jak ta.

 A dobra, kończę.

Piosenka na dziś:

Niektórym się nie spodoba, ale rozumiem. Każdy ma inny gust.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz